30 kwietnia 2015

Co Matka znowu wymyśliła :)


Wiecie co mówią o poznaniakach? Że to Szkoci wygnani ze Szkocji za skąpstwo. 
A wiecie co o mnie mówi mój mąż? Że jestem gorsza od rodowitych poznaniaków :D
Myli się, bo skąpa nie jestem, co najwyżej oszczędna i to też bez przesady :) Poza tym lubię tworzyć coś z niczego i to jeszcze własnymi rękoma. To mnie relaksuje i co najważniejsze daje satysfakcję. Zwłaszcza jak coś mi się uda. 

Tym razem do worka z pomysłami 'do zrealizowania' wrzuciłam cotton balls. Te niesamowite kule podobały mi się od zawsze, ale mój gen 'skąpstwa' nie pozwalał na zakup. W końcu doszłam do wniosku, że postaram się zrobić je sama. 

Idealnie nie jest, ale jak na pierwszy raz jestem w miarę zadowolona, a efektem dzielę się z wami :)







44 komentarze:

  1. Chyba wpadnę na korepetycje do Ciebie :) dobrze ze (z pracy) chyba daleko nie mam :P

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj, wpadaj. Zrobimy kawę, postawimy ciacho i będziemy kręcić kulki, nie widzę najmniejszego problemu :)

      Usuń
    2. To ukręćcie tez dla mnie, ok? :)

      Usuń
  2. Ładnie wyszły i fajne kolory dobralas. Ja tez robiłam cotton balls. Niestety niektóre się już odksztalcily i trochę odstraszają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! Ja mam dokładnie takie samo podejście :) I te cottony marzą mi się od dawna. Może zdradzisz swój patent na wykonanie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baloniki na wodę, bawełniana nitka i wikol, i niewyczerpane pokłady cierpliwości :) A tak poważnie to jakbyś chciała dokładną instrukcję to przypomnij mi się na maila (mpfnaberie@wp.pl) to ci wszystko dokładnie napiszę.

      Usuń
  4. Śliczne! Ja tez robię... i skończyć nie mogę ;) Brakują mi 4 kule do końca, ale brakuję też ciągle czasu, więc póki co mój łańcuch wisi i już nawet świeci, ale taki niedorobiony ;) Zabawy z tym jest, co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra to się przyznam. Mój też jest jeszcze nieskończony :D Ale będzie....kiedyś na pewno będzie :D

      Usuń
  5. Cudne. Zabieram się za zrobienie takich od grudnia. Materiały leżą i wołają, a mój wewnętrzny leń je odgania. Chyba muszę się zmobilizować do działania :) Cotton Ballsy są śliczne, ale ich cena odstrasza i mój gen skąpstwa w życiu nie pozwoli mi na ich zakup do momentu kiedy cena będzie dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ok 3h i 10 kul było gotowe. I o dziwo nawet szybko wyschły bo już na drugi dzień w południe można było je spokojnie wieszać.
      Kurcze, a ja myślałam, że tylko ja mam gen skąpstwa :D

      Usuń
  6. Jak to nie idealne? Super wyszły! :) /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie wygląda.
    Ja od dawna mam produkty, kilka rzeczy mi brakuje i wreszcie muszę się wziąść za to bo i ja lubię oszczędzać :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie suuuuuper!!!! Gratulavje!!!
    Chyba wezmę się do roboty i spróbuje swoich sił :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie wyszły i co najważniejsze nie kosztowały Cię tyle ile sobie za nie chcą :-) choćja sama zastanawiam się nad fenomenem tych kulek, ale,może jestem wieśniara i się nie znam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajnie wyszły! To też jest moje to-do zajęcie :) Kiedyś w końcu może mi się uda poświęcić chwilę czasu i zrobić takie lampki :) / Agata

    OdpowiedzUsuń
  11. akurat taka oszczędność jest super i takiej zazdroszczę ;)
    a co do poznaniaków to prawda.
    bydgoszczanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak to nie jest idealnie - jakbyś nie napisała to bym pomyślała że kupiłaś albo dostałaś w barterze. piękne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na Blogowe Love się wybiera? To po co kule robiła? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się wybiera, ale wiesz jak jest od przybytku głowa nie boli :)

      Usuń
    2. Ja tez chce takie! Podzielisz sie tajemnym sposobem na zrobienie takich idealnych?

      Usuń
    3. Masz rację! To jak chce się dostać to mnie też takie zrobi na nowe lokum :P. Żart oczywiście :* zdolniacha z Ciebie

      Usuń
    4. Kochana ja ci bezinteresownie machnę te kulki, a jak w lipcu będę jechała przez Łódź to jak kawę postawisz to ci je nawet przywiozę, wystarczy słowo.

      Usuń
    5. Będziesz jechała przez Łódź? :> Zabrałabym się z Tobą, ale ja będę już piątek jechać zapewne żeby plakaty rozwiesić w mieście :)

      Usuń
    6. Asiu ja będę jechała przez Łódź ale w drugiej połowie lipca i w drugą stronę bo za Kraków :) Przecież ja jestem z Poznania :) A co do twojego przyjazdu to jak ty juz będziesz w piątek to koniecznie musisz wpaść do mnie na kawę :) A masz gdzie nocować?

      Usuń
    7. Mam, mam. Chętnie bym wpadła, ale pewnie nie dam rady, bo będę biegać po mieście z plakatami, robić zdjęcia prezentów i sortować je, żeby każda mama była zadowolona, a upominki dopasowane do niej :(. Nie ma lekko :P

      Usuń
  14. Piękne! Cudowne! Teraz prosze o.instrukcje wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prosze instrukcje wykonania! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyszły! Masz talent! :)
    Zapraszam do mnie.
    http://meandmy-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyszły cudownie, brawo jesteś kobieto genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie poproszę o tutka! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie. Tylko po baloniki muszę się wybrać :)

      Usuń
  19. Są boskie , też gdzieś tam mam w planach je zrobić , ale nie wiem czy podołam . Przyłączam się do prośby Kasi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też robiłam, ale jako ozdobę na Boże Narodzenie. Powiem Ci, efekt rewelacyjny, masz zdolności!

    OdpowiedzUsuń
  21. Boszsz, gdybym tylko miała czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie godzinki wystarczą :) A tak serio to ja przeważnie takie rzeczy po nocach robię, a potem na drugi dzień chodzę jak zombie :)

      Usuń
  22. Oszczędność materiału to nie skąpstwo finansowe, a po prostu rozbudowany na ludzką sferę życia recykling. Sama nie wyrzucam czegoś, dopóki nie jestem pewna, że do niczego mi się nie przyda "na potem".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP