27 kwietnia 2015

HOT!


Oj to był weekend. 
Sobota rano i wielka wyprawa na zakupy bo wesele zbliża się wielkimi krokami, a ja poza sukienką nie miałam nic.

Po tym jak w piątek przymierzyłam buty mojej mamy wiedziałam, że żadnych innych nie chcę. Rodzicielka jednak swoich za nic oddać nie chciała. Drobnym utrudnieniem mogłoby być również to, że jakby nie było nosi jednak buty rozmiar mniejsze od moich. Pojechałam więc do konkretnego sklepu w poszukiwaniu tych jednych jedynych :) 

Są....śliczne, cudne, wygodne, niebywale wysokie (przynajmniej jak dla kogoś kto większość życia przechodził w balerinach) i czerwone. Mogłabym w nich spać (ku uciesze męża) takie są śliczne :)
A jak dodać do nich równie niewątpliwej urody krwisto czerwoną kopertówkę to już w ogóle jest hot!

Wieczorem natomiast czekała mnie impreza i wieczór panieński przyszłej bratowej. Niestety jak się ma takie szczęscie jak ja to zawsze coś musi pójść nie do końca tak jak powinno i już  w południe dziwne rzeczy zaczęły dziać się z moim gardłem, a wychodząc na imprezę mówiłam o połowę ciszej niż zwykle. 

Co do samej imprezy to zorganizowana perfekcyjnie, towarzystwo fantastyczne, bratowa śliczna i w zasadzie spokojnie mogłaby po zmianie sukienki iść odrazu do ołtarza, tylko...ten mój głos.
Głośna muzyka i koniecznośc jej przekrzykiwania sprawiły, że w niedzielę rano mówiłam już tylko szeptem i tak jest w zasadzie do dziś. 
W domu cisza, matka nie drze ryja, ale żeby cokolwiek wyegzekwować to się muszę nieźle namachać rękami :)





32 komentarze:

  1. Skąd ty masz czerwone, które nie maja 12cm obcasy? No skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 12cm to ja się obawiam, że straciłabym życie :) Te mają 10cm, ale podeszwa jest grubsza więc to trochę tą wysokość zmniejsza. A kupiłam w Pile i o dziwo wcale nie kosztowały majątku, a wygodne są nieziemsko co dla mnie jest mega ważne bo tak jak pisałam ja tylko w balerinach śmigam :)

      Usuń
    2. Czyli wychodzi 8-9 moja wysokość! Poluje na czerwień od lat, niestety wszystkie piękne zawsze mają 12cm bez platformy pod palcami, a w takich to ja nawet kiepsko stoje :) czas na zakupy w takim razie.

      Usuń
    3. Buciki można zamówić też na stronie firmowej. Nie grzebałam tak dokładnie, ale może mają tam jakieś adresy sklepów, w których wystawiają kolekcje :)

      Usuń
  2. Wcale nie wyglądają na 10 cm te obcasy. buty są cudowne, rewelacyjna, piękne- chcę je mieć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabrać cię na zakupy??? :) Bo moich nie oddam :)

      Usuń
  3. Buty sa mega. Jaki rozmiar nosisz? Moze ci je podkradne ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja to mówię: kajak bez wioseł czyli nr 40 :D

      Usuń
  4. Będziesz hot mama! Jestem ciekawa całej stylizacji, pochwalisz się po weseli zdjęciami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazałabym sukienkę,ale powędrowała do krawcowej do zwężenia. Ale po weselu jak tylko na jakimś zdjęciu wyjdę, jak to mówi mój syn, sensownie to się na pewno pochwalę :)

      Usuń
  5. Zakochałam się! I to podwójnie bo w lewym i prawym :) Fantastyczne te buty. Myślę, że te 10 cm byłabym w stanie 'udźwignąć', bo tak jak Ty większość życia przechodziłam w balerinach lub ewentualnie w trampkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty przepiękne! Ale będziesz seksi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seksi powiadasz. Hmm muszę w takim przekonaniu spoglądać w lustro :)

      Usuń
  7. Śliczne te buty, jak jeszcze wygodne to full wypas. Ja tez na co dzień śmigam w butach sportowych albo balerinach. Jak tam z tymi prezentami na panieński? Co dostała przyszła panna młoda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna kultura prezentowa była. Bratowa dostała bieliznę, grę (KamaPoker :) ) i kosmetyki :)

      Usuń
  8. Kurewska czerwień- czyli taka jaką uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Głos stracony to przynajmniej masz wymówkę, że nie możesz opowiedzieć mężowi co się wydarzyło na panieńskim. Nieźle to wykombinowałaś ;) Buty mega! Niestety mogę o takich pomarzyć... ja i moja stopa w rozmiarze 33 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę ci załatwić namiary na firmę, która robi buty na miarę :) Moja bratowa też ma małą stopę i buty ślubne właśnie u nich dawała sobie robić. Co mnie zaskoczyło cena choć wysoka to jak na buty na zamówienie nie aż tak.
      Poza tym uwierz, że na moją nogę nr 39/40 i do tego bardzo wąską też ciężko dostać buty. Najwyraźniej najlepiej byłoby nie popadać w skrajności ;)

      Usuń
    2. Chętnie! Ślij na maila jak możesz. Podać adres tutaj?
      Moja bratowa z kolei ma stopę 40/41 i wiem jaki to jest problem gdy ma się odchylenie w druga stronę ;) Zazdroszczę tym ze środka czyli 36-38.

      Usuń
  10. Przyłączam się do butowych zachwytów, bo jestem wielbicielką szpilek na wysokich obcasach. Napisałaś w komentarzu, że masz nr 40 i przypomniała mi się pewna historia z życia wzięta:

    Wróciłam kiedyś z pracy i jak zwykle zostawiłam buty w przedpokoju. Następnego dnia rano bezskutecznie ich szukałam, ponieważ okazało się, że dziewczyna mojego brata pomyliła nasze szpilki i ubrała moje. I niby to nic takiego, ale problem w tym, że ja noszę rozmiar 38, a ona 41. Do tej pory się głowię, jak ona je wcisnęła na stopy;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie się biedna zastanawiała jakim cudem tak jej się buty sfilcowały :D :D :D

      Usuń
  11. O boniu! Jakie śliczne trzewiki! I ta czerwień :D Łał!
    Wiesz co, jak byłam ostatnio na panieńskim to miałam to samo z gardłem. Podczas przemarszu z jednego klubu do drugiego atakowałam dyżurną aptekę. Przemilczę fakt, że na wesele całkiem się rozłożyłam i z gorączką prawie leżałam mordą w obiedzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wesele jest za miesiąc i mam nadzieję, że tym razem nic mnie nie dopadnie bo to w końcu wesele brata więc mam plan balować do rana :)

      Usuń
  12. Ale mnie rozbawiłas ! Uciecha dla męża jak talalala, żona w szpilach czerwonych "sypia" :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne i do tego czerwone. Zazdroszczę tych szpil u mnie tylko obcasy.
    Ps. I zdrówka, abyś odzyskała głos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdrówko się przyda bo liczyłam na to, ze dziś już będę mogła mówić, a jest gorzej niż wczoraj :(

      Usuń
  14. Jeszcze nigdy nie odważyłam się na czerwone szpilki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym się nie odważyła. Mama mnie namówiła :)

      Usuń
  15. Śliczne butki, chciałabym kiedyś pójść na panieński, wszystko przedemna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP