18 sierpnia 2015

Cierpliwość, cisza i gorąca kawa czyli jak skompletować wyprawkę.




Pamiętacie ten moment kiedy zobaczyłyście dwie wyczekiwane kreski na teście ciążowym, albo kiedy wasz ginekolog z uśmiechem na ustach oświadczył: "Kochaniutka to nie wzdęcie, w ciąży jesteś" ;)?
Oczami wyobraźni widziałyście się już w sklepie pełnym dziecięcych cudowności od maleńkich skarpetek począwszy na łóżeczku i wózku kończąc. 

Nie mogłyście się doczekać kiedy będziecie wreszcie mogły oddawać się szaleństwom zakupowym bo przecież te maleńkie ciuszki są takie rozkoszne i nawet laktator ma w sobie coś rozczulającego. Nie zwracałyście uwagi na koszty i to, że wiele z tych cudowności zwyczajnie się może nie przydać, przecież dla dziecka wszystko. 

Ciuszki, pieluszki, smoczki, buteleczki, przewijak, wanienka, kosmetyki, niania elektroniczna, nożyczki do paznokci, poduszka do karmienia, grzechotki, gryzaczki itp. itd. I wszystko obowiązkowo rozkoszne, śliczniutkie i (nie)zbędne. Sklepów z akcesoriami dla dzieci jest całe mnóstwo, stacjonarnych i internetowych, do tego aukcje i portale ogłoszeniowe. Nic, tylko wybierać.

Jest jednak nisza. Coś o czym chyba jeszcze nikt nie pomyślał i czego nie stworzył. No bo przecież jasne jest, że jak się rodzi dziecko to ktoś musi stać się mamą, a ktoś inny tatą, i że to wcale nie jest taka prosta transformacja. Fakt macie na to 9 miesięcy (czasem nawet tyle nie), ale tak naprawdę nie wiecie co was czeka po tym czasie i na co tak naprawdę musicie się przygotować. 

Dlaczego więc nie ma sklepów z wyprawką dla rodziców? :( Nie mówię tu rzecz jasna o akcesoriach typu podkłady poporodowe, nakładki na brodawki czy flaszka dla ojca na pępkowe, chociaż to ostatnie akurat pewnie wielu panów chętnie by w takim sklepie zakupiło ;)

Sklep z wyprawką dla rodziców powinien mieć przede wszystkim w swojej ofercie:

1. Święty spokój. Jego zapas przyda ci się na minimum najbliższe 18 lat.

2. Wiedzę. I to z dziedzin, o których nawet ci się nie śniło. Nawet pojęcia nie masz przed narodzinami dziecka jakie ono ci będzie zadawać pytania.

3. Umiejętność ignorowania. Nie mam na myśli stosowania środków wychowawczych typu 'zostaw je niech się wypłacze' bo to jest nieludzkie, ale uwierz, dziecko potrafi mówić 24h na dobę, a ty nie jesteś skonstruowana tak, żeby zawsze z uwagą je słuchać.

4. Mocne nerwy. Takich 'atrakcji' i 'przeżyć' jakie zafunduje ci twoje dziecko nie jest w stanie zapewnić ci nikt. Horror w najlepszym, realnym wydaniu.

5. Sen. Tak, jest to z pewnością jedna z rzeczy, którą chętnie każda matka kupiłaby na zapas bo odkąd twoje dziecko pojawi się na świecie, snu zawsze będzie za mało.

6. Czas wolny. To kolejny z towarów deficytowych. Teraz to twoje dziecko będzie decydowało o tym ile go masz i kiedy. 

7. Cisza. Najlepiej pakowana w wielopaki.

8. Dodatkowe ręce. Wyprasować, posprzątać, ugotować nierzadko kilka wersji obiadu na raz oraz uważać przy tym wszystkim żeby twój mały skarb nie wysadził chałupy w powietrze to naprawdę nie jest takie proste. Pomoc byłaby niezbędna. 

9. Ciepła kawa. Żeby była ciepła zawsze i o każdej porze, nawet kilka godzin po tym jak ją zaparzyłaś :)

10. Długa gorąca kąpiel. Ci co już mają dzieci wiedzą, że zaraz po tym jak matka wejdzie do wanny albo pod prysznic to na bank u dziecka włączy się syrena :D

11. Cierpliwość. Duuuuużooooo cierpliwości.

To co? Otwiera ktoś biznes? :)
 



19 komentarzy:

  1. Oj to był by bardzo dochodowy interes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że kolejki by się ustawiały :)

      Usuń
  2. Gdyby to było takie proste :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Umiejętność ignorowania mam opanowaną do perfekcji ;) Jeszcze przed ciążą mój małżonek kochany zawsze włączał sobie gadane, gdy ja oglądałam telewizję i to jeszcze coś ciekawego ;) Jakoś nauczyłam się go ignorować ;)
    A tak poważnie ja bym chętnie otworzyła taki biznes ale nie wiem gdzie bym ten cały towar trzymała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już też mam i to naprawdę na wysokim poziomie. Dokładnie w tej chwili uskuteczniam tą umiejętność :D

      Usuń
  4. O matko. Całą wypłatę bym tam zostawiała...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny interes i bardzo płatny tylko inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj umiejętności ignorowania i ciszy by się przydały w ilościach hurtowych! I jeszcze mocne nerwy.
    Kurcze, że też nie wpadłam na pomysł otwarcia sklepu z tymi w/w rzeczami ;)))) a tak serio - jak zwykle świetny tekst!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. E matka, to kiedy wpadasz zakupić wyprawkę do mnie? Ja ci to wszystko opchnę po kosztach!
    1/3 Przyjedź z dziećmi, zamkniemy je w szafie i będziemy je ignorować cały dzień!
    2. Popytamy sąsiadów, może oni coś wiedzą.
    4. Ooo ja ci dostarczę mocnych nerwów, poczekaj no chwilę!
    5. Jak już zamkniemy je w szafie, to mój mąż przejmie ignorowanie, a my pójdziemy na balety.
    6. Łóżko czeka na ciebie.
    7. Yyyy,tu będzie problem, bo lubię nawijać jak kataryna, ale brat handluje stoperami budowlanymi, to ci załatwię.
    8. Tutaj musimy iść do second handu, może się znajdzie jeszcze jakieś niezniszczona para rąk.
    9. Będę ci parzyć bez końca!
    10. Tu chwilowo brak towaru, rozszedł się jak ciepłe bułeczki, ale czekam na dostawę.
    :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10 to 11, patrz pominęłam gorącą kąpiel, ale to chyba świadczy o jednym, nie spotkałam się z tym towarem :P

      Usuń
    2. Nie kuś bo się do ciebie wprowadzę :) A prysznic na spokojnie mogę od niedawna brać bo mam męża w domu.

      Usuń
  8. haha, super pomysł na biznes. Niestety każdy rodzic od podstaw musi na nowo uczyć się zycia

    OdpowiedzUsuń
  9. Obawiam się że nie znajdziesz chętnego...małe dzieci jedzą kasze duże dzieci zdrowie nasze :) tak mawiała moja znajoma z pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest im większe dzieci tym człowiek jakiś taki mniej cierpliwy :D

      Usuń
  10. będę twoją pierwszą klientka. Wierną i na zawsze! Mogę nawet u ciebie pracować, albo biznes zrobimy razem??

    OdpowiedzUsuń
  11. A już myślałam, że zobaczyłaś 2 kreski na teście i stąd ten post :D
    P.S. Jak ktoś otworzy taki sklep to poproszę o kartę stałego klienta!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tą cierpliwością to czasem ciężko jest :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu, jakie to by było piękne- móc wejść gdzieś i nabyć to wszystko. Zwłaszcza tą cholerną cierpliwość i stalowe nerwy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP