16 września 2015

A gdzie tytuł?


Powinnam napisać, że dziś wtorek więc czas na książkową recenzję. No cóż, wtorek to był wczoraj, a ja mam niezły poślizg czasowy. Wybaczcie, choróbsko wygrało i choć dziś wcale nie jest lepiej to pędzę do Was z kolejną fantastyczną książką od wydawnictwa Babaryba.



Tym razem sam Herve Tullet bo to on jest autorem książki, staje się również bohaterem swojej opowieści wciągając oczywiście do zabawy czytelników. "A gdzie tytuł?" to w zasadzie książka o książce i to na dodatek o książce, której jeszcze nie ma, a którą trzymacie w rękach. Skomplikowane prawda?





Tylko pozornie. Otwierając książkę spotykamy jej bohaterów, którzy są niebywale zaskoczeni naszą wizytą ponieważ książka jest nieskończona, a czytelnicy czyli my pojawili się za wcześnie. Bohaterowie książeczki początkowo sami próbują zająć czymś czytelników wymyślając choćby różne zabawy, w końcu jednak wzywają na pomoc autora.


W tym miejscu pojawia się Herve Tullet również mocno zaskoczony obecnością czytelników. W końcu po namowach daje się uprosić i opowiada krótką bajkę z bohaterami swojej nieskończonej książki w rolach głównych.


Choć w książce nie ma za wiele tekstu, a rysunki przypominają raczej dziecięce bazgrołki niż wynik ciężkiej pracy ilustratora to moje dzieci momentalnie ją pokochały. Książka wciąga do zabawy, angażuje czytelnika, a rysunkami zwyczajnie bawi.
Twarda oprawa i dobrej jakości papier sprawiają, że tym bardziej warto wydać na książkę parę złotych i wzbogacić nią dziecięcą biblioteczkę.

U nas ma jeszcze jedną zaletę, mój starszy syn, który dopiero zaczyna przygodę z czytaniem może ją już czytać sam :)

Autor: Herve Tullet
Wydawnictwo: Babaryba
Cena: 34,90 zł


10 komentarzy:

  1. Jak już pisałam na fp uwielbiamy książki tego autora:) Są super!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała pomyszkować na półkach w pobliskiej księgarni bo książka wygląda bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znałam tej pozycji - bardzo pomysłowe ilustracje
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. My mamy Tulleta i wszystkie są super!
    www.alexanderkowo.p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty masz jednodniowy poślizg, a ja prawie tygodniowy :).

    Fajna książeczka, bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam jego książki! Tej jeszcze nie mamy, ale to tylko kwestia czasu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo dla autora za tak fajne podejście do własnej osoby! Książka dzięki temu jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię jego książki za oryginalność i nieprzewidywalność :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP