28 stycznia 2016

Czekolada na 70%



Terravita


Dieta, dietą, ale czasem człowiek musi inaczej się udusi, choćby kostkę czekolady. Wszyscy 'słodyczożercy' wiedzą o czym mówię. Osobiście mam w domu takich trzech. Młody zje nawet cukier z cukiernicy byle by słodkie było, dlatego cukru albo u nas nie ma albo trzymamy go pod kluczem ;)
Sama natomiast należę do gatunku tych, którzy uważają, że ze słodyczy to najlepszy jest schabowy. No może nie schabowy, ale na pewno ze słodyczami wygrywa kebab.

Bywają jednak takie chwile kiedy nawet mi, chce się czegoś słodkiego. Oczywiście przeważnie te chwile trafiają się na diecie, o ironio, a żądza wtłoczenia do organizmu czegoś słodkiego dosłownie mnie wtedy rozsadza. Nie jestem z tych, których w takim momencie zadowoli zbożowy batonik czy suszona morelka. Skoro chcę słodyczy, a podkreślam chcę rzadko, to mają być porządne i konkretne.

Czekolada 70%

Co wtedy robię? Przeważnie biorę się za pieczenie. Tylko, że na diecie pieczenie nie jest wskazane bo wiadomo, że to co upiekę trzeba zjeść, a ja nie umiem upiec mało. Wtedy sięgam po czekoladę. 
Przeważnie po gorzką albo nadziewaną. Nie muszę więc Wam mówić jaka była radość (szczególnie męskiego grona) kiedy do drzwi zapukał kurier z pudełkiem po brzegi wypchanym takimi czekoladami.

Terravita zrobiła nam niespodziankę. Bardzo słodką i bardzo dobrą niespodziankę. Minimum 70% masy kakaowej i przeróżne nadzienia to, to co tygryski lubią najbardziej. Mieliśmy okazję skosztować czekolady gorzkiej ze skórką pomarańczową, z chrunchy i owocami, wiśniowej, miętowej, cytrynowej i klasycznej gorzkiej.

Terravita

czekolada 70%

O preferencjach moich mężczyzn nie będę pisała bo jak już wspomniałam w ich zasięgu nie jest bezpieczny nawet cukier więc taka czekolada tym bardziej nie była. Natomiast mi najbardziej przypadła do gustu, klasyczna, czarna gorzka czekolada oraz z chrunchy i owocami. Obłędna była również ta ze skórką pomarańczową. Niestety od dziecka nie przepadam za połączeniem mięty i czekolady więc miętowa nie znalazła u mnie uznania. Jednak jest to wyłącznie kwestia smaku.

czekolada 70%

Duża zwartość kakao, przeróżne smaki, oraz śliczne i praktyczne opakowanie to zdecydowane zalety czekolad Terrvita 70%. Maleńki minus za wagę, bo tabliczka czekolady ma 90g, a nie 100 co w przypadku gdy jesteśmy na diecie jest akurat zaletą, natomiast jeśli wykorzystujemy czekoladę do ciasta, będziemy najpewniej musiały kupić dwie :)

Podsumowując, tytuł postu jest trochę przewrotny bo czekolada jest na 100%. No i wiadomo, że jak już czekolada na diecie to obowiązkowo gorzka :D

9 komentarzy:

  1. te pierwsze akapity, że mięso najlepszym słodyczem itd to o mnie!
    A i tego Pana Kuriera możesz wysłać do mnie z taką samą paczką, jaką Ty dostałaś. Mąż się ucieszy, dzieci też :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mięso lepsze od słodyczy - znam więcej osób, które tak mówią :) Ja tam wole porządny kawałek czekolady. Jak to mówi mój wujek "konkretny" kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cytrynowa! Kurcze musi być pyyyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój narzeczony i tata ze słodyczy to tylko schabowe ;) Ja za to nadrabiam za nich. Mogłabym jeść wyłącznie słodycze chociaż wizja kebaba też wydaje się fajna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Starsza Podopieczna również wyjada cukier z cukiernicy! A za czekoladę dam się pokroić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy czekolada z pomaranczą to też typowa gorzka? Ja za gorzkimi nie przepadam, a raczej nie da się, by mleczna była 70% :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Sklep w którym znadję te czekolady będzie miał na mnie zarobek! Ale zaraz.... Przecież ja na diecie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystkie smaki, moje dzieciaki kręciły nosem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie dla mnie gorzka od 70 procent wzwyż smakuje tak samo jak zwykle kakao jedzone prosto z paczki. Bleeee ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP