28 czerwca 2016

Racuchy


racuchy z sosem truskawkowym

Ten przepis rujnuje moją osobowość i zaburza wszelakie racjonalne postrzeganie rzeczywistości. Mówiąc jaśniej, dla tych racuchów jestem w stanie rzucić każdą dietę, wmówić sobie, że wcale jej nie potrzebuję, a każdy kolejny pochłonięty racuszek wcale nie odłoży mi się tam gdzie jak się później okazuje jednak się odłożył. Do tego kompletnie niszczy moją i tak już mocno nadszarpniętą silną wolę.


O racuchach Marty (bo to od niej mam ten przepis) na blogu już było, ale przepadło w czeluściach internetów, no i nie podzieliłam się wtedy z wami przepisem (w sumie nawet nie wiem dlaczego). Jednak ostatnio na FB zdjęcie moich racuszków cieszyło się taką popularnością, że postanowiłam nadrobić ten karygodny błąd i zdradzić wam recepturę na najbardziej obłędne racuchy pod słońcem. W końcu niby dlaczego tylko mi miałoby iść w dupę cycki, a wam nie:)

Składniki:
250g mąki pszennej
25g świeżych drożdży
szczypta soli
1 łyżka cukru
350ml mleka
1 jajo

Podgrzewamy mleko, tak aby nie było za gorące. Z drożdży, soli, cukru i odrobiny mleka robimy zaczyn i odstawiamy na kilkanaście minut. Po upływie tego czasu zaczyn wlewamy do mąki, dodajemy resztę mleka i jajko, i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Odstawiamy na godzinę tak, aby ciasto miało szansę wyrosnąć. 
Smażymy z obu stron na posmarowanej tłuszczem patelni. 

Świetnym dodatkiem do racuchów będzie sos z truskawek. Możecie po prostu zblendować truskawki z odrobiną cukru i takim sosem polać racuchy. W tym roku przygotowałam również sos do słoiczków żeby zachować smak lata na chłodne, zimowe dni.  

Moje wskazówki odnośnie przygotowania racuchów:

- Proponuję wziąć sporą miskę ponieważ ciasto potrafi naprawdę znacznie zwiększyć objętość. 
- Składniki podane w przepisie wystarczają na racuchy dla czterech osób jednak jeśli macie takich miłośników słodkich dań jak ja to radzę zaoszczędzić sobi epracy i od razu zrobić ciastoz podwójnej porcji.
- Jeśli nie macie czasu żeby czekać godzinę aż ciasto wyrośnie, wystarczy jeśli odstawicie je choćby na 20 min. W ostateczności jeśli w ogóle nie zaczekacie też nic strasznego się nie stanie ;)


3 komentarze:

  1. Również uwielbiam i często robię na obiad, bo moi też przepadają za racuchami:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP