27 stycznia 2019

Mam dziecko i czas dla siebie! Jak to robię?


 
Macierzyństwo to radości, troski i… kompletny brak czasu na cokolwiek. Wielu mamom wydaje się, że tak musi być i nic z tym nie robią. Tymczasem dziecko i czas wolny dla mamy mogą iść ze sobą w parze. Jak? A tak! 
 
 
Dziecko – mały złodziej czasu 

Tak, tak drogie mamy i przyszłe mamy. Możemy powtarzać całemu światu, jakim to skarbem jest nasze dziecko, ale w głębi duszy dobrze wiemy – ten mały człowiek przejmuje całkowicie stery, które do tej pory niepodzielnie trzymałyśmy w dłoniach. Od teraz to on decyduje, kiedy jemy, kiedy śpimy, kiedy i czy w ogóle zdążymy zrobić makijaż. Ba! Czasem nawet nie zdążymy się ubrać, bo mały tyran nie pozwoli! Jednocześnie żyjemy w przekonaniu, że tak musi być, w końcu to dziecko – ma swoje prawa. Tak nas uczyły nasze matki, one nauczyły się tego od naszych babek, tamte od prababek. I tak od pokoleń kobiety pozwalały, by młodsze pokolenia całkowicie zawładnęły ich życiem.

Nawet gdy mamy w domu kilkulatka nie jest dużo lepiej – odwieczne: „Mamo pobaw się ze mną, mamo poczytaj, mamo zaśpiewaj” przerywa nam w połowie ulubioną lekturę, aktualnie oglądany serial czy choćby wypicie kawy, póki ciepła. Trochę lepiej jest, gdy mamy przedszkolaka albo ucznia, ten przynajmniej na pół dnia pójdzie do placówki. Co nie znaczy, że po powrocie nie będzie oczekiwał, że się nim zajmiemy. Oczywiście, że będzie!

Mamo – masz prawo myśleć o sobie 

To nieprawda, że kobieta, która doczekała się potomstwa, powinna oddać mu się bez reszty. My, kobiety, mamy takie samo prawo do decydowania o sobie, jak mężczyźni. Bo dlaczego to my musimy robić przy dziecku absolutnie wszystko? W końcu jedyne, czego mężczyzna nie da rady zrobić, to nakarmić piersią. Czas, by młode matki poznały proste sposoby, na wygospodarowanie czasu dla siebie:

1. Zaangażuj ojca dziecka i nie wtrącaj się. Oczywiście, że nie założy pampersa tak równo, jak ty, nie będzie miał pojęcia o kolejności sadzania misiów na półce, nie wie, gdzie są gry i które klocki aktualnie są ulubione. Ale też umówmy się – nie są to sprawy, których mężczyzna nie jest w stanie ogarnąć. Nie reaguj, gdy ubierze dziecko inaczej, niż ty byś to zrobiła, o ile nie grozi to konsekwencjami zdrowotnymi. Jednym słowem – nie zniechęcaj. Mężczyźni są wyczuleni na krytykę.

2. Wykorzystaj obie babcie. Nie tylko swoją mamę, do której masz całkowite zaufanie i którą jakoś łatwiej poprosić o pomoc. O ile twoja teściowa nie jest megierą, zwróć się także do niej. Nawet jeśli niełatwo ci znaleźć z nią wspólny język, jest babcią twojego dziecka. Najprawdopodobniej kocha je i chętnie spędzi z nim trochę czasu. Zdarzają się teściowe, które same występują z takimi propozycjami,ale to rzadkość. Zrób pierwszy krok.

3. Nie przeszkadzaj dziecku, gdy bawi się samo. To powszechny błąd wielu matek, które uważają, że nie zajmując się dzieckiem non stop, zaniedbują je. Jeśli twoje dziecko jest zadowolone z własnego towarzystwa, wykorzystaj ten czas na coś innego niż obieranie ziemniaków.

4. Korzystaj z pomocy koleżanek. Na pewno masz takie, które deklarowały, że w razie potrzeby zajmą się maluchem. Jest potrzeba? Przypomnij im o tym. W większości przypadków okaże się, że nie rzucały słów na wiatr. Co ciekawe – takie deklaracje często składają bezdzietne kobiety. I mówią całkiem serio.

5. Wynajmij nianię na godziny. Wbrew pozorom niani nie trzeba wynajmować na cały etat. Równie dobrze możesz korzystać z jej usług w razie potrzeby. Niejedna niania w Poznaniu pracuje tylko kilka dni w tygodniu, czasem każdego dnia u innej rodziny. Ot, taki jeden dzień w tygodniu, kiedy mama ma wychodne.

* Artykuł partnera serwisu

2 komentarze:

  1. U mnie to po prostu była i jest kwestia organizacji czasu :) Dziś jest trudniej, bo jest i praca na etat, czasem nie mam czasu na książkę lub zasypiam z corką, ale.....zawsze skubnę dla siebie chwile wytchnienia, wystarczy z czegos zrezygnować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

TOP